Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 20 grudnia 2011

CZESANKOWE

Teraz mam nowe materiały. Kupiłam wełnę czesankową do filcowania. No i od wczoraj filcuję. Zamiast sprzątać na święta ;) Ale muszę przyznać, że spodobało mi się. I wychodzi super. Zrobiłam dwa aniołki. Pierwszy jest trochę mało udanym prototypem. Za duży i nie dopracowany. Ale drugi, ten w różowej kiecce, już wygląda lepiej. To jakie będą następne? :)









biały

Aniołek oczywiście. W końcu święta za pasem! Wyszedł super, choć znów zdjęcie trochę przekłamuje.

























czwartek, 8 grudnia 2011

ŚLIMAK



A, tak miałam kilka muszli i trzeba je było jakoś zagospodarować. Tak powstał pierwszy w mojej radosnej twórczości - ślimak.
Jeszcze tylko dodam zawieszkę i kolejna ozdoba choinkowa gotowa.
Ślimak na choince? Może być ciekawie :)


środa, 7 grudnia 2011

ANIOŁEK W CZAPCE

Albo w kapeluszu, zależy co to komu przypomina :) Został stworzony z myślą o imieninach koleżanki Basi. Niedawnych zresztą. Muszę przyznać, że znów w rzeczywistości jest ładniejszy niż na fotkach (muszę zmienić aparat). Basi spodobał się bardzo. A to dla mnie największy komplement.














piątek, 2 grudnia 2011

ANIOŁEK

Taki malutki. Na bazie drucików kreatywnych. Na żywo jest ładniejszy. Mam chyba kiepski aparat.























Zobaczcie jak dużo zależy od aparatu. Ten sam obiekt, a jak różne fotki.


środa, 23 listopada 2011

MYSZKA TUTEK

Tutek bo w jednej z bajek dla mojej córki była podobna mysz.


 

wtorek, 22 listopada 2011

etui na komórkę

Taki prototyp tylko. Ale komórka czuje się bezpiecznie. Zważywszy na moje dziurawe ręce :)


poniedziałek, 21 listopada 2011

kot, czy tygrys?

Kolejny pierdołek. Pomarańczowy kot w paski... to chyba tygrys nie? :)

piątek, 18 listopada 2011

BAŁWANEK

Na tym zdjęciu znalazł się Pan Bałwan. Cały z waty. Oprócz dodatków oczywiście.

PITASZKI

A tu pitaszki. Czyli sowa i coś... może kura?!




ELF

A to malutki elfik. Z szyszki filcu i innych szmatek. Przy następnym, będę musiała bardziej nad buzią popracować.
(przy okazji patrząc na zdjęcie, widzę że muszę umyć kwiatki)


DZIADEK MRÓZ

Przedstawiam Dziadka Mroza w moim własnym osobistym wykonaniu. Trochę roboty z tym było. Szczególnie z watą! Ale mnie osobiście podoba się najbardziej z rzeczy, które do tej pory zrobiłam.